Błędy bukmacherów

Każdy fan sportu przynajmniej raz w życiu usłyszał z ust komentatora meczu piłkarskiego wyświechtane powiedzenie: „Futbol to gra błędów.” Uwierzcie nam na słowo, że powyższe stwierdzenie z powodzeniem można zastosować w odniesieniu do branży bukmacherskiej. Błędy bukmacherów się zdarzają.

Musisz sobie zdać sprawę, że obstawiając zakłady bukmacherskie stajesz do pojedynku ze sztabem ludzi uzbrojonych w najnowocześniejsze oprogramowanie i branżową wiedzę na absolutnie topowym poziomie. Nawet jeśli jesteś nadzwyczaj uzdolnionym typerem i posiadasz kapitalną intuicję, nie czarujmy się – nie jesteś w tej walce faworytem. W tym miejscu kolejny raz posłużymy się jednak futbolowym porzekadłem: „Faworyci nie zawsze wygrywają”. Niniejszy artykuł rzuci światło na zagadnienie błędów popełnianych po obu stronach barykady.

Błędy popełniane przez bukmacherów

Porównując długość listy błędów bukchamerów do tej przedstawiającej pomyłki graczy, szybko można dojść do wniosku, że ta pierwsza jest nawet kilkukrotnie krótsza od drugiej. Rozbudowane algorytmy do wyznaczania kursów oraz umiejętnie skonstruowane regulaminy, zabezpieczające zakłady bukmacherskie przed skutkami własnych pomyłek, w znaczącym stopniu ograniczają możliwość wykorzystania błędów przez graczy.

Błędy typerów

Takowe jednak się zdarzają, a ich skala może być różna. Niektóre tylko zwiększają szansę na wygraną gracza, a inne przy umiejętnym ich wykorzystaniu gwarantują nam zysk. Niniejszy artykuł rzuci światło na zagadnienie błędów popełnianych po obu stronach barykady.

1. Pomyłki w kursach – częste błędy bukmacherów

Kluczem do zrozumienia tego skąd biorą się błędy bukmacherów przy wystawianiu kursów jest uświadomienie sobie, że są one ustalane na podstawie prawdopodobieństwa określanego przez analityków. Tak jak w prawie każdej innej profesji, w tej również dużą rolę odgrywa czynnik ludzki, a co za tym idzie, istnieje ryzyko popełnienia błędu. Posłużmy się pewnym przykładem. Załóżmy, że analitycy ustalili kursy na El Clasico w następującej konfiguracji:

Zwycięstwo Realu Madryt: 1.71
Remis: 3.90
Zwycięstwo FC Barcelony:  4.95

Uznano, że problemy kadrowe „Blaugrany” znacznie zmniejszają jej szanse na zdobycie punktów w Madrycie. Wielu graczy uznało, że klasa zespołów jest w gruncie rzeczy zbliżona i zdecydowało się zagrać na zwycięstwo gości, mimo świadomości, że mają oni nieco mniejsze szanse na tryumf. Typerzy uznali jednak, że kurs na takie rozstrzygnięcie jest zbyt wysoki w relacji do prawdopodobieństwa wystąpienia takiego rezultatu. Jeśli spotkanie faktycznie zakończyłoby się zwycięstwem ekipy z Katalonii, śmiało można byłoby uznać, że gracze wykorzystali w tej sytuacji błąd analityków przy wystawianiu kursów. 

Strategia wyszukiwania błędnie wyliczonych kursów nosi nazwę „Value Betting”. Znalezienie spotkań, w których bukmacher zdecydowanie przeszacował szanse jednej z drużyn, jednocześnie nie doceniając drugiej, jest kluczem do tego by odnosić sukcesy w typowaniu. Aby skutecznie wdrożyć tę koncepcję należy przede wszystkim prawidłowo określać procentowe prawdopodobieństwo wystąpienia danego zdarzenia. Przyjmijmy, że Twoim zdaniem szansa na zwycięstwo Trefla Gdańsk w siatkarskim meczu z Cuprum Lubin to 70%. Kurs na wygraną gdańszczan to 2.10.

Jak obliczyć zatem owiane już legendą „value”?
2,10 x 0,7 = 1,47
1,47 – 1 = 0,47 czyli 47%

Tak otrzymana wartość wskazuje, że to typ naprawdę godny uwagi. Teraz wystarczy rozsądnie dobrać stawkę i z nadzieją oczekiwać pozytywnego dla nas rezultatu!

Dużo rzadziej występującym błędem bukmacherów w tej kategorii są nieprawidłowo przypisane kursy w danej selekcji. Brzmi enigmatycznie? Nic bardziej mylnego. Kolejny przykład doskonale zobrazuje to co mamy na myśli.

Kursy na spotkanie PSG – Angers:
Zwycięstwo PSG: 9.50
Remis: 6.00
Zwycięstwo Angers: 1.30

Czy Angers nagle stało się potentatem Ligue 1, które do Paryża przyjeżdża jako wielki faworyt? Oczywiście, że nie. Mamy tutaj do czynienia z ewidentną pomyłką. Zamysłem bukmachera było ustalenie kursu na wygraną paryżan na poziomie 1.30, zaś sensacyjne zwycięstwo Angers miał oddawać kurs 9.50. 

Nie będziemy Cię zwodzić, jeśli chodzi o błędy bukmacherów. Tak jaskrawych przykładów na znanych, chętnie granych rynkach, można szukać latami bez powodzenia. Dużo bardziej prawdopodobne jest znalezienie takiej okazji w rzadziej obstawianych rozgrywkach.

Bardzo dobrym tropem jest poszukiwanie zakładów, w których kursy na takie samo rozstrzygnięcie różnią się miedzy sobą w ramach oferty tego samego bukmachera. Doskonałym przykładem na błędy bukmacherów będzie tutaj mecz siatkówki, w którym mamy murowanego faworyta. Załóżmy, że ZAKSA Kędzierzyn-Koźle mierzy się we własnej hali ze Stalą Nysa. Kurs na zwycięstwo gospodarzy z handicapem -2,5 wynosi 1.60. Oznacza to, że jedynym rezultatem, który pozwoli nam rozliczyć kupon jako zwycięski jest 3:0 dla ZAKSY. Możesz być zatem mocno zdziwiony, kiedy okaże się, że obstawienie dokładnego wyniku 3:0 jest możliwe po kursie 1.75. Jak widać warto dokładnie przejrzeć ofertę dotyczącą danego zdarzenia, ponieważ może to zwiększyć naszą wygraną.   

Rozsądnym posunięciem jest porównywanie kursów jakie oferują różni bukmacherzy. Nie jest żadną tajemnicą, że posiadanie kont u kilku firm bukmacherskich daje typerom większe możliwości. Jeżeli specjalizujemy się w obstawianiu na „Underdogów” czyli drużyny/zawodników, które w opinii bukmachera mają zdecydowanie mniejsze szanse na zwycięstwo, takie postępowanie może się okazać wyjątkowo opłacalne.

Bukmacher X może oferować na zwycięstwo naszego czarnego konia kurs 6.50, Bukmacher Y już 8.00, zaś Bukmacher Z kompletnie nie docenia naszego faworyta i oferuje kurs 10.00. Czy posiadając konta u każdego z tych „buków” naprawdę obstawiłbyś ten zakład u Bukmachera X lub Y?

2. Value w AKO – błędy bukmacherów

Zapewne zorientowałeś się, że bukmacherzy w swoich akcjach promocyjnych skupiają się głównie na zakładach akumulowanych. Czynią to z prostego powodu: prowizje naliczane na tego typu zakłady są dużo wyższe niż na zakłady „single”. Im więcej zdarzeń umieścisz na swoim kuponie, tym większą marżę możesz zapewnić bukmacherowi. Wytrawny gracz wie jednak o tym, że jest to broń obusieczna i można ją wykorzystać przeciw firmom bukmacherskim. Jak to zrobić? Dzięki temu, że znasz już pojęcie „Value Bettingu” szybciej zrozumiesz na czym to polega.

Podjęliśmy decyzję o zagraniu zakładu akumulowanego składającego się z trzech zdarzeń. Co będzie naszym celem? Będziemy starać się odwrócić sytuację, w której bukmacher zwiększa swoją marżę dzięki zagraniu przez nas zakładu akumulowanego w taką, w której my zwiększamy swoje value w porównaniu do tego, jakie uzyskalibyśmy na trzech zakładach typu single. Wyselekcjonowaliśmy trzy zdarzenia o następujących kursach i określonych przez nas prawdopodobieństwach na wygraną:

SpotkanieTypKursPrawdopodobieństwo wygranejValue
Raków Częstochowa – Zagłębie Lubin12.3545%5,75%
Wisła Płock – Legia WarszawaX3.7030%11%
Pogoń Szczecin – Wisła Kraków24.1025%2,5%
Prawdopodobieństwo wygranej – zakłady bukmacherskie.

Obliczamy łączny kurs:
2,35 x 3,70 x 3,90 = 35,65

Obliczamy prawdopodobieństwo:
0,45 x 0,3 x 0,25=0,03375 czyli 3,375%

Obliczamy Value:
35,65 x 0,03375 = 1,2031

Nasze value osiągnęło więc wartość na poziomie 20%. Wartość ta wyda się Wam imponująca jeśli pod uwagę weźmiecie value obliczone dla każdego z tych zakładów obstawionych jako single (zielona kolumna w tabeli).

3. Arbitraż czyli namierzanie surebetów 

Znalezienie tego typu zakładów jest u legalnych polskich bukmacherów naprawdę trudne z uwagi na konieczność odprowadzania 12% podatku od wygranej. Chcąc uzyskać jakikolwiek zysk musimy znaleźć w ofertach różnych bukmacherów kursy znacznie powyżej 2.00 na przeciwstawne rozstrzygnięcia. Przykład:

Bukmacher X:  Obie drużyny strzelą bramkę – kurs 2,30 na TAK
Bukmacher Y:  Obie drużyny strzelą bramkę – kurs 2,32 na NIE

Skąd ta pewność, że mamy do czynienia z surebetem? 

Obstawiamy 100 PLN u bukmachera X na TAK w zakładzie „obie drużyny strzelą”
Potencjalna wygrana (stawka x kurs x podatek):
100 x 2,30 x 0,88 = 202,40 PLN

Obstawiamy 100 PLN u bukmachera Y na NIE w zakładzie „obie drużyny strzelą”
Potencjalna wygrana:
100 x 2,32 x 0,88 = 204,16 PLN

Zaangażowanie w przeciwstawne zakłady 200 PLN da nam w takim przypadku niezależnie od rozstrzygnięcia na boisku zysk 2,40 PLN lub 4,16 PLN. To niewiele, a co gorsze, znalezienie takich różnic kursowych w ofertach, graniczy obecnie z cudem. Zapewne wielu z Was zwróci uwagę na to, że można inaczej rozdysponować środki, aby minimalny zysk na surebecie był nieco wyższy niż obliczone 2,40 PLN. Oczywiście mielibyście rację, ale stanowczo odradzamy takie rozwiązanie. Wiązałoby się to z zawieraniem zakładów za kwoty nierówne, np. 99,72 PLN i 100,28 PLN. Możecie być pewni, że nie umknęłoby to uwadze bukmacherów, którzy są szczególnie wyczuleni na granie poprzez arbitraż. Stawianie okrągłych kwot, ogranicza w tym przypadku ryzyko wykrycia takich praktyk niemal do zera. 

W przypadku namierzenia gry arbitrażem, bukmacherzy nakładają limity, a w skrajnych przypadkach nawet dożywotnio blokują konta. Chyba nie musimy przypominać, że kolejnego założyć nie można? Jeżeli więc decydujesz się na czerpanie zysków dzięki tej strategii, musisz być naprawdę ostrożny i mieć świadomość, że stopa zwrotu rzadko wynosi więcej niż 3%.

Bukmacherzy błędy

Gdzie najłatwiej znajdziesz surebety?

Niezwykle rzadko zdarza się, aby taka okazja pojawiła się na często grywanych rynkach. Bylibyśmy w niemałym szoku, gdyby okazało się, że w ramach ofert legalnych polskich bukmacherów, możliwe było obstawienie „pewniaka” w zakładach na Premier League czy Ligę Mistrzów. Dużo bardziej prawdopodobne wydaje się znalezienie surebetu na … mistrzostwach Pakistanu w badmintonie czy rozgrywkach drugiej ligi albańskiej w piłce ręcznej. Jak mawia klasyk: nie ma lekko. 

4. PALPS czyli palpable Error

PALPS to błędy bukmacherów, przed którymi zabezpieczają się akurat dość dobrze, wprowadzając do regulaminu odpowiednie zapisy. Ewidentne błędy ludzkie polegające na postawieniu kropki w nieodpowiednim miejscu lub wstawieniu nieodpowiedniej cyfry zdarzają się dość często, ale w takim przypadku bukmacher rozlicza takie zdarzenia po kursie 1.00. Oczywiście spotyka się to niekiedy z ogromną krytyką ze strony graczy, choć trzeba przyznać, że nie do końca nieuzasadnioną. Czy bukmacher nie powinien wypić piwa, którego sam nawarzył? 

Jeżeli polujemy na takie okazje, licząc jednocześnie na to, że bukmacherowi umknie jego pomyłka, powinniśmy zwrócić szczególną uwagę na zakłady na żywo, w których dynamika wydarzeń skutkuje większą szansą na wystąpienie ludzkiego błędu.

5. Błędy systemu

Ostatnia kategoria, jaką chcielibyśmy przybliżyć to pomyłki, które zdarzają się stosunkowo rzadko. Błędy bukmacherów jakie popełniają systemy firm bukmacherskich przybierają zazwyczaj jedną z trzech form:

  1. System rozlicza wygrany kupon jako przegrany – kontakt z działem obsługi klienta kończy się zweryfikowaniem statusu kuponu na wygrany, oczywiście jeśli gracz ma rację i rozstrzygnięcia uprawniają go do odbioru wygranej.
  2. System rozlicza przegrany kupon jako wygrany – system po pewnym czasie wykrywa pomyłkę i cofa środki z konta gracza. Jeśli macie pewność, że „buk” pomylił się na Waszą korzyść, odradzamy szybką wypłatę lub grę za uzyskane szczęśliwie pieniądze. Bukmacher w 99% przypadków prosi o zwrot gotówki. Ignorowanie tych poleceń może skończyć się sprawą sądową, bowiem bukmacherzy w swoich regulaminach zastrzegają sobie prawo do anulowania kuponu. 
  3. System umożliwia przyjmowanie zakładów prematch na spotkanie, które już się rozpoczęło lub zakończyło – sytuacja wyjątkowo rzadka, ale zawsze rozstrzygana na korzyść firm bukmacherskich.

15 najczęściej popełnianych błędów przez typerów

Jak wspomnieliśmy na początku, lista błędów jakie popełniają sami typerzy jest dużo dłuższa od tych, które zdarzają się bukmacherom. Warto sobie uświadomić, że niektóre z nich są notorycznie popełniane przez typerów z kilku lub nawet kilkunastoletnim doświadczeniem. Tylko uniknięcie większości z nich daje realne szanse na regularne wygrane w zakładach bukmacherskich.

  1. „Typuję, bo lubię emocje” – to podejście, które niestety jest niemal gwarantem porażki. Jeżeli chcesz osiągać zyski z zakładów bukmacherskich, kierowanie się emocjami w zasadzie wyklucza na dłuższą metę powodzenie na tym polu.
  2. Brak kompletnej wiedzy na temat niektórych typów zakładów – zdarza się, że gracze nie zdają sobie sprawy z tego, że stawiają na zwycięstwo tylko w regulaminowym czasie gry lub z tego, że bukmacher rozlicza zakłady na rzuty rożne w oparciu o dane tylko ze wskazanej przez niego strony.
  3. Brak specjalizacji – zdecydowanie większą szansę powodzenia daje wyspecjalizowanie się w jednej dyscyplinie, lidze czy rodzaju zakładów. Jeśli chcesz dorównać najlepszym typerom nie powinieneś budować swojej strategii gry na zakładach akumulowanych obejmujących kilka dyscyplin. 
  4. Nieprzywiązywanie wagi do analizy – korzystanie wyłącznie z sugestii typerów na forach internetowych nie jest właściwą drogą do sukcesu. Często okazuje się, że niesprawdzeni typerzy nie poświęcili nawet kilku minut, aby przyjrzeć się stawianym spotkaniom!
  5. Przecenianie atrakcyjności zakładów akumulowanych – choć gwarantują większe zyski, znacznie ograniczają szanse na wygraną. To podstawowy błąd prawie każdego początkującego gracza.
  6. Typy na ulubioną drużynę – stawianie na swoich ulubieńców rzadko kończy się dobrze. Serce kibica nie ma łączności ze zdrowym rozsądkiem. Spotkania ekipy, której kibicujesz omijaj szerokim łukiem! 
  7. Próby odrabiania strat –to jeden z tych błędów, który nie dość, że można nazwać wyjątkowo niemądrym, to jest również szczególnie niebezpieczny. Zła passa i stałe podwajanie stawki może zrujnować Twoje finanse i zdrowie psychiczne.
  8. Brak kontroli nad budżetem – stawianie wszystkich środków zgromadzonych na koncie depozytowym z pewnością nie jest dobrym posunięciem. Jeśli nie masz dobrej passy, warto zastanowić się nad zrobieniem sobie przerwy od zakładów. 
  9. Niekorzystanie z najlepszych kursów – wielu typerów kieruje się nieuzasadnioną lojalnością wobec jednej firmy bukmacherskiej i obstawia w niej zakłady nawet mimo tego, że u innego bukmachera, kursy na to samo zdarzenie są wyższe. Posiadanie kont u kilku bukmacherów ma więc wszelkie uzasadnienie. 
  10. Obstawianie wyłącznie na faworytów – potocznie zwane „graniem po kursach”. Zdaniem prawdziwych profesjonalistów, granie kursów poniżej 1.25 jest nieuzasadnione.
  11. Brak strategii gry – zaplanowany tygodniowy budżet na grę, określony cel i specjalizacja to fundamenty sukcesu w zakładach bukmacherskich.
  12. Zbytnia pewność siebie – nawet jeśli masz świadomość ogromnej wiedzy w danej dyscyplinie, musisz sobie zdać sprawę z tego, że na sukces składa się więcej czynników, w tym po prostu szczęście. 
  13. Sugerowanie się opiniami typu: „Muszą wygrać!” – jeśli dany zespół musi zwyciężyć w meczu ostatniej kolejki żeby utrzymać się w lidze –wcale nie musi tego zrobić. Presja jest nieodłącznym elementem sportu i nie raz decydowała o rozstrzygnięciach w sporcie na najwyższym poziomie.
  14. Korzystanie z płatnych typów – w Internecie aż roi się od typowych, nieuczciwych naciągaczy, którzy manipulują statystykami dotyczącymi swojej gry. Czy gdyby rzeczywiście czerpali regularne zyski z zakładów bukmacherskich, potrzebowaliby sprzedawać swoje typy? 
  15. Typowanie po alkoholu – zdrowy rozsądek i alkohol nigdy nie idą ze sobą w parze. Stanowczo odradzamy stawianie zakładów w połączeniu z „kilkoma piwkami” ze znajomymi. Zaburza to nasz zdrowy osąd i zdecydowanie łatwiej można dać się ponieść emocjom, które w dobrym typowaniu z pewnością nie pomagają. 

Czy warto szukać błędów u bukmacherów?

Odpowiedź na to pytanie nie może być jednoznaczna. Dlaczego? Korzystanie z pomyłek bukmacherów ma swoje zalety, ale i przynajmniej jedną, niewątpliwą wadę. Z całą pewnością szereg błędów popełnianych przez bukmacherów gwarantuje pewny zysk, a w przypadku wielu znacząco zwiększa szanse na wygraną. Z drugiej strony poleganie wyłącznie na zauważonych pomyłkach pochłania nieprawdopodobnie wiele czasu, a stopa zwrotu w takich zakładach jest stosunkowo niska. Waszej ocenie pozostawiamy, jaka relacja czasu spędzonego na platformie bukmachera do wypracowanego zysku jest dla Was zadowalająca.

Błędy w typowaniu

Umiesz liczyć, licz na siebie!

Analiza błędów, które zdarzają się firmom bukmacherskim i graczom, którzy zawierają w nich zakłady, z pewnością skłania do refleksji. Czy lepiej jest czerpać zyski polegając na sporadycznych błędach bukmacherów niż zminimalizować ryzyko popełniania błędów przez samych siebie? Odpowiem, parafrazując słowa Tadeusza Sznuka, choć użytymi w nieco innym, kontrowersyjnym kontekście: „Nie wiem, choć się domyślam.”